7 nawyków kształtujących Twoją efektywność

Efektywność Twoich działań może zależeć od kilku, a nawet kilkunastu czynników. Jedne są ważne drugie trochę mniej. Jednak czy zwracasz uwagę na nie wszystkie? Wyrobienie w sobie odpowiednich nawyków z pewnością przyczyni się do wzrostu Twojej efektywności. Jednak czy wiesz, jakie to mogą być nawyki?

Dzisiaj przedstawiamy Ci 9 nawyków, które mają wpływ na efekt i jakość Twojej pracy. Założymy się, że na niektóre z nich nie zwracałeś wcześniej uwagi lub nie sądziłeś, że mogą być ważne.

Jesteś ciekaw jakie to nawyki? Zapraszamy do lektury.

Efektywność każdy chce ją utrzymać, a nie każdy wie jak?

Przedstawione nawyki są uniwersalne. Możesz je zastosować praktycznie w każdej branży. Jeśli jeszcze tego nie robisz, to czas najwyższy popracować nad swoimi nawykami i zamienić zdanie “chcę być efektywny” na jestem efektywny i robię wszystko, aby tę efektywność utrzymać i rozwijać.

Nie trać czasu na szukanie rzeczy, czyli utrzymuj porządek w miejscu pracy

Z pozoru wydaje się to błaha rzecz, jednak Czy zdajesz sobie sprawę, że uporządkowane biurko wpływa na twoją efektywność? Oczywiście nie traktuj tego stwierdzenia dosłownie, w tym kontekście mamy na myśli tracenie czasu na szukanie ważnych dokumentów, pism, notatek. Wszystkiego, co jest ci potrzebne do pracy. Porządek w miejscu pracy to również porządek w laptopie, czy telefonie. Oczywiście, jeśli są narzędziami w Twojej pracy.

Panuje przekonanie, że jest coś takiego jak chaos kontrolowany. Jest to pewien sposób na organizację, bo mniej więcej wiesz, gdzie co się znajduje. Mimo wszystko jednak wciąż będziesz tracił niepotrzebnie czas na szukanie konkretnej rzeczy. Na przykład wiesz, że dany dokument leży na twoim biurku, ale znajduje się wśród 50 innych kartek i karteczek. Zatem wiesz, że on tam jest, ale musisz go szukać. Przy tworzeniu nawyków dla efektywności, organizacja jest bardzo ważnym elementem kształtowania w sobie pozostałych nawyków.

Efektywność to nie ciężka, a mądra praca

Sukces w osiąganiu celów zawodowych i realizacji planów to praca. Jednak nie ciężka, która prowadzi do frustracji, przepracowania, czy nawet wypalenia zawodowego. Sukces to praca mądra, w której idealnie nadaje się zastosowanie zasady Pareto. Przy tym założeniu jednak musisz być w pełni skupiony i zorganizowany. Tutaj nie ma miejsca na rozpraszacze, prokrastynację, czy robienie rzeczy, które nic nie wnoszą do realizowanego planu. Znajdź swój gold timing. Czyli czas, w którym Twój organizm pracuje najbardziej efektywnie i wykonaj w tym czasie najważniejsze planowane zadania.

Efektywność w pracy to również zadania i priorytety

Cel, mierzalność, priorytety. ustalanie priorytetów zadania jest jednym z lepszych narzędzi do produktywnego działania. W określaniu priorytetów sprawdza się bardzo dobrze metoda realizacji celów SMART. Po co ustalać priorytety? dzięki temu uporządkujesz swoje zadania i skupisz się na realizację tych, które w danym momencie są najważniejsze. ponadto wyeliminujesz zbędne działania i wykonywanie zadań, które na daną chwilę nie mają żadnego wpływu na realizację obranych celów. Druga ważna rzecz, o której należy tu wspomnieć to pozbycie się nawyku odkładania rzeczy na później. Fachowo nazywamy to prokrastynacją. Oczywiście jeśli występuje w sposób ciągły.

Odkładanie rzeczy na później to najgorsza rzecz, która gasi Twoją efektywność i pozbawia Cię motywacji. Pamiętaj, im więcej rzeczy będziesz odkładać na jutro, na pojutrze, na kolejny tydzień, tym więcej będziesz miał do wykonania. W pewnym momencie dojdziesz do wniosku, że nie jesteś w stanie poradzić sobie ze wszystkimi zadaniami, które nagle z nieważnych stały się priorytetowe. A tego z pewnością chcesz uniknąć.

Synergia, bo 1+1 równa się cztery

Nie stawiaj jedynie na pracę indywidualną. Synergia wspiera efektywność i przynosi zyski nie tylko Tobie, ale również zespołowi i firmie. Ponadto synergię możesz stosować nie tylko na polu zawodowym. Pamiętaj o tym.

Przerwa, która jest drzemką?

Bardzo dużo badań było już na temat robienia sobie drzemek. Każde z tych badań potwierdzało teorię, że kilku 10-minutowa drzemka pomaga zwiększyć efektywność i produktywność w pracy. W Polsce nie spotkaliśmy się jeszcze z firmą, która oficjalnie wprowadziłaby do systemu pracy drzemki. Jednak wystarczy przyjrzeć się prekursorom tej metody — Japończykom. W Japonii drzemka podczas pracy jest obowiązkiem zawodowym. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że w naszym kraju drzemanie w pracy jest niepożądanym zjawiskiem. Mimo wszystko przerwy w pracy powinieneś wykorzystywać maksymalnie na odpoczynek i relaks.

Sen również ma znaczenie dla Twojej efektywności

Nie musimy tutaj przytaczać medycznych elaboratów, bo każdy z nas wie, że sen to najlepszy sposób na regenerację organizmu. Niestety znamy realia i wiemy, że statystyczny Polak nie śpi 7-8 h dziennie, a znacznie krócej. Przyjrzyj się zatem również temu aspektowi. Czy śpisz dostatecznie dużo? A może zarywasz nocki i później odczuwasz frustrację i zmęczenie? Cierpisz na bezsenność? Zrób wszystko, aby zaplanować swój sen tak jak każdą inną rzecz do wykonania. Skup się na tym, aby był on rzeczywiście regenerujący. Sen to i wypoczynek to kluczowe rzeczy do zachowania efektywności i produktywności w pracy, ale również aktywności w życiu prywatnym.

Efektywny równa się pozytywny

To jedna z tych rzeczy, na którą może nie zwracałeś wcześniej uwagi. Jednak nasz nastrój i nastawienie do życia, innych ludzi, wykonywania zadań również wpływa na efektywność. Zapytasz co z porażkami? Zdarzają się najlepszym! Sukces tkwi w wykorzystaniu porażki, jaki bodźca do działania i zwiększenia motywacji. Traktuj porażki, jako cenne lekcje, które będą motywować cię do dalszych działań. Nie poddawaj się.

Pamiętaj, że Twoje nastawienie wpływa również na otoczenie, jeśli pracujesz w zespole nie trudno, aby udzielił im się Twój nastrój. Zadbaj o dobre relacje i korzystaj z synergii. Zobaczysz, że efekty zaskoczą samego Ciebie.

Nawyki, które pomogą Ci ukształtować efektywność to część zadań, które czekają do wykonania. Żeby wszystko działało i miało sens, potrzeba Twojej silnej motywacji do działania i chęci do osiągania założonych celów. Mamy nadzieję, że dzięki tym wskazówkom zwiększysz swoją efektywność i wypracujesz w sobie dobre nawyki. Jeśli nie masz z tym problemu, to może ktoś w Twoim otoczeniu potrzebuje zmian? Rozejrzyj się i podziel się z nim tym tekstem.

Komunikacja z klientem w przypadku wysokiej ceny – jak rozmawiać, żeby klient kupił

Błędy sprzedażowe mogą skutecznie zniweczyć Twoje plany o sprzedaży zakończonej sukcesem. Pisaliśmy już o dwóch podstawowych błędach, w których praktycznie od razu tracisz klienta. Dzisiaj zajmiemy się komunikacją z klientem, podczas gdy proponowana dla niego cena jest zbyt wysoka. Co możesz zrobić w takiej sytuacji, żeby mimo wszystko zamknąć sprzedaż?

Komunikacja z klientem, kiedy cena jest dla niego zaporowa

Jeśli umiejętnie poprowadzisz rozmowę z klientem, to cena przestanie być zaporowa. Nawet taka, która nie podlega już żadnym negocjacjom. Spotkałeś się z wymówką zaporowej ceny po nieudanej sprzedaży? Prawda jest taka, że nie jest to wina ceny, a brak umiejętności komunikacji z klientem. Wysoka cena nie jest przeszkodą w sprzedaży, nawet jeśli klient twierdzi, że coś jest dla niego za drogie.

Pierwsza rzecz to nachalna sprzedaż, druga brak znajomości potrzeb klienta, a zarazem rozeznania się w jego sytuacji finansowej. Kolejna rzecz to brak propozycji alternatywnego rozwiązania, wtedy kiedy rzeczywiście dana kwota przekracza możliwości klienta. Musisz być przygotowany na każdą ewentualność i nie dać klientowi odejść z przysłowiowymi pustymi rękami.

Jak rozmawiać, żeby sprzedać?

W sytuacji, kiedy cena nie podlega negocjacjom, a klient uważa, iż jest za wysoka możesz zastosować jeden z mechanizmów, w którym tłumaczysz dlaczego cena jest taka, a nie inna. Zwróć uwagę klienta na szczegóły i drobne rzeczy, które składają się na cenę. Tutaj liczy się moc argumentacji, które powinny rozwiać obiekcje.

Przykład przedstawienia klientowi ceny, to podsumowanie rozmowy i przedstawienie zalet produktu, a także korzyści, jakie klient zyska po jego zakupie. To również krótkie wtrącenie (umiejętne), że cena wynika z jakości produktu. Jeśli się poddasz po jednej negacji klienta, to wiedz, że na pewno nie zamkniesz sprzedaży. Możesz jeszcze przyznać klientowi rację; rozumiem, że cena wydaje się wysoka, jednak warto zapłacić, bo zyska Pan/i – tu wymień realny zysk z tej usługi, oczywiście musi być to to, czego klient oczekuje i spodziewa się uzyskać. Należy jednak być ostrożnym, żeby nie przechwalić produktu, czy usługi.

Powołaj się na społeczny dowód słuszności – doskonale Pana/ią rozumiem, jednak proszę zwrócić uwagę, że z oferty skorzystało już ponad 80% zadowolonych klientów, którzy przed zakupem mieli dokładnie takie same myśli jak Pan/Pani. Dlatego z doświadczenia mogę zagwarantować, że Pan/Pani również będzie zadowolona z zakupu.

Sytuacja z ceną może również dotyczyć konkurencji. U was tak drogo, a u firmy x widziałem o 50/100/200 zł taniej. Dlaczego miałbym kupić od was? Tutaj powinieneś zwrócić uwagę klienta, że cena wynika ze szczegółów, których w pierwszej chwili może nie zauważyć, bo patrzy tylko na cenę. Oczywiście chodzi o materiały i jakość wykonania, a także pochodzenie surowców. Jeśli sprzedajesz usługę, a nie produkt fizyczny, to możesz powołać się na doświadczenie, referencje, najmocniejsze atuty usługi, które sprawią, że cena konkurencji może będzie niższa, ale usługa nie będzie miała tak dużej wartości, jaką ma Twoja.

To, o czym napisaliśmy, to tylko mała sugestia tego, jak możesz radzić sobie w komunikacji z klientem. Jeśli uważasz, że to problematyczna strefa w Twoim zespole lub u Ciebie samego, to rozważ udział w szkoleniu sprzedażowym, które sprawi, że rozwiniesz swoje umiejętności i nauczysz się, jak sprzedawać, kiedy klient mówi nie.

Jakie zmiany wejdą wraz z nowym Prawem Zamówień Publicznych od 1 stycznia 2021?

Prawo Zamówień Publicznych jest jedną z najistotniejszych regulacji dotyczących wydatkowania środków publicznych. Każdego roku w trybach ustawowych udzielane są zamówienia o łącznej wartości kilkuset miliardów zł.

Rok 2021 przynosi nam ogromną zmianę, wchodzi bowiem w życie zupełnie nowa ustawa Prawo Zamówień Publicznych. Czerpie ona pełnymi garściami z dotychczasowego dorobku PZP, jednakże liczba zmian w ujęciu ilościowym jest wręcz porażająca. Osoby zawodowo zajmujące się tą tematyką mają bardzo różne opinie na temat zakresu zmian. Z jednej strony mamy bowiem stanowiska, że jest to zupełna rewolucja i obraz zamówień publicznych zmieni się diametralnie, z drugiej strony opinie, że zmiany nie ingerują aż tak bardzo w dotychczasowy dorobek prawny, doktrynalny oraz orzeczniczy i jest to w zasadzie nowelizacja starych przepisów poprzez uchwalenie kolejnej ustawy.

Niezależnie od powyższych ocen trzeba sobie odpowiedzieć na jeszcze jedno bardzo ważne pytanie:  jak będzie się kształtował system po olbrzymiej ilości niewielkich zmian, często w postaci jednego słowa. Jeżeli cały przepis został dosłownie przeniesiony do nowej ustawy, ale zmianie uległo jedno słowo. Przykładowo do tej pory Zamawiający informował o swoich planach i oczekiwaniach (dzisiejszy art. 31a) a od stycznia 2021 będzie informował o swoich planach i wymaganiach (nowy art. 84). Jaki obraz wyłoni się spośród dziesiątek (a może i setek) takich drobnych zmian. Czy jest wśród tych zmian takie przysłowiowe już „lub czasopisma”? Niekoniecznie celowe, ale podstawy prawa zakładają, że jeśli zmienia się słowo w ustawie, to musi mieć ono inny zakres znaczeniowy. Jak to wpłynie na stabilność orzecznictwa?

Celem Nowego PZP jest zwiększenie konkurencyjności przetargów, zwiększenie aktywności podmiotów składających oferty, promocja małych i średnich przedsiębiorców a także lepsza efektywność wydatkowania pieniędzy publicznych.

Już sam „spis treści” nowej ustawy pokazuje ogromne rozdrobnienie regulacji, poprzez uszczegółowienie jej treści, wygląda ono bowiem w sposób następujący:

  • DZIAŁ I Przepisy ogólne
  • DZIAŁ II Postępowanie o udzielenie zamówienia klasycznego o wartości równiej lub przekraczającej progi unijne
  • DZIAŁ III Postępowanie o udzielenie zamówienia klasycznego o wartości mniejszej niż progi unijne
  • DZIAŁ IV Szczególne instrumenty i procedury udzielania zamówień
  • DZIAŁ V Zamówienia sektorowe
  • DZIAŁ VI Zamówienia w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa
  • DZIAŁ VII Umowa w sprawie zamówienia publicznego i jej wykonanie
  • DZIAŁ VIII Organy właściwe w sprawach zamówień
  • DZIAŁ IX Środki ochrony prawnej
  • DZIAŁ X Pozasądowe rozwiązywanie sporów
  • DZIAŁ XI Kontrola udzielania zamówień publicznych
  • DZIAŁ XII Przepisy o karach pieniężnych
  • DZIAŁ XIII Przepis końcowy

Co ciekawe, jednym z argumentów dla takiego rozdrobnienia był postulat większej czytelności przepisów, tak aby łatwiej było je zrozumieć i się w nich odnaleźć.

Odnajdujemy tam jednak przykładowo takie regulacje:

Art. 395 ust. 1  Do zamówień w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa: stosuje się przepisy:

 działu II:

– z wyjątkiem art. 83, art. 87 ust. 2, art. 89, art. 91 ust. 2, art. 92, art. 94, art. 97 ust. 10, art. 100–  102, art. 110 ust. 2 i 3, art. 115 ust. 2, art. 125 ust. 2, 3 i 6, art. 126 ust. 1 i 2, art. 127, art. 222 ust. 2– 5, art. 245 ust. 6 i art. 262,

– rozdziału 3, z wyjątkiem art. 129 i art. 130 ust. 2, chyba, że przepisy niniejszego działu stanowią inaczej, działu IV rozdziału 1, z wyjątkiem art. 311 ust. 1 i 3;

 nie stosuje się przepisów art. 21–23, art. 72 ust. 1 pkt 5, art. 78 ust. 4, art. 442 ust. 1 i 2, art. 443, art. 446 i art. 448.

Osobiście mam nieco inne rozumienie pojęcia czytelności regulacji. Odnalezienie powiązań pomiędzy tymi wyłączeniami to jednak tylko jedna strona medalu. Trzeba pamiętać o tych regulacjach, które nie zostały wyłączone – a być może powinny. Nie można również ignorować tych licznych zmian w pojedynczych artykułach.

Zmiany

Zmieniło się dużo. Modyfikacje dotknęły również samych definicji, w tym podstawowej definicji „zamówienia”.  Nowe zasady dotyczą obowiązku publikacji planów zamówień z wyprzedzeniem, ogłaszanych w Biuletynie Zamówień Publicznych, zamówień bagatelnych, zmian zrównujących pozycję zamawiających i wykonawców, wprowadzenie obowiązku współdziałania oraz mediacji w razie konfliktu między stronami, trybów, rewolucyjne zmiany w kształcie umów, zaliczek, podwykonawców, kar umownych, klauzul abuzywnych. A to wciąż nawet nie połowa hasłowo rzucanych zmian.

Dużą zmianą, w tym również koncepcyjną, jest wprowadzenie możliwości negocjowania wszystkich  elementów zamówienia, które podlegają kryteriom oceny (a nie tylko ceny) po rozpoczęciu tego zamówienia publicznego. Co ciekawe, to zamawiający będzie decydować, czy po obejrzeniu ofert chce je negocjować. Jak się w tym odnajdą wykonawcy? Proszę wyobrazić sobie wykonawcę, którego oferta została otwarta i słyszy od zamawiającego: „Ponegocjujmy”.

Zamawiający zostali zobowiązani do tworzenia nowych dokumentów. Bez kontaktu z potencjalnymi wykonawcami (badania wykonywane są przed wszczęciem postępowania) nie są w stanie jednak ich przeprowadzić. Jaka będzie rola podmiotów sektora prywatnego w kształtowaniu późniejszej treści ogłoszeń? To kolejne bardzo ciekawe, ale i bardzo trudne pytanie.

Zamówienia publiczne nigdy nie były partnerskie – w praktyce strony wbrew czysto cywilistycznemu podejściu do regulacji umów nie były równe. Nowe przepisy starają się zrównać pozycję stron m.in., poprzez wprowadzenie możliwość wnoszenia odwołań w każdym przetargu, bez względu na jego wartość czy etap, w którym jest prowadzona procedura. Kolejny rozwiązaniem jest obowiązek przeprowadzenia koncyliacji bądź mediacji, czyli rozwiązania wstrzymujące spór sądowy –  strony będą musiały ze sobą rozmawiać przy udziale profesjonalnego, zewnętrznego podmiotu.

Jak widać, analiza przepisów nowej ustawy Prawo Zamówień Publicznych jest zagadnieniem niezwykle złożonym, a odnalezienie w tym systemie właściwej pozycji wykonawcy będzie przedmiotem wielu rozważań.

 

Potem, czyli świat po pandemii

Streszczenie tez wystąpienia prof. Grzegorza W. Kołodki podczas seminarium Langas Group „Dialog Liderów 2020”

Pandemia koronawirusa, którą wstrząsnęła światem w 2020 roku, będzie kładła się na nim długim cieniem przez wiele lat. Stawia ona ludzkość w obliczu niebywałych wyzwań, które zbiegają się z innymi negatywnymi mega-trendami i nierozwiązanymi problemami gospodarczymi, społecznymi i politycznymi, w tym związanymi z bezpieczeństwem.

Ogromne następstwa i koszty pandemii – ludzkie i społeczne, gospodarcze i finansowe – poznamy dopiero ex post. Za uogólnianiem i uśrednianiem kryją się olbrzymie zróżnicowania; podczas gdy jedni nie tracą nic, inny tracą wszystko, czasami nawet życie.

Heterogeniczna post-pandemiczna przyszłość, w której w warunkach nieodwracalnej globalizacji oddziaływać wzajemnie na siebie będą różne systemy polityczno-gospodarcze, toczyć się będzie wieloma ścieżkami, przy czym relatywnemu osłabieniu ulegnie pozycja krajów wysokorozwiniętych.

  • Wzrosną napięcia na linii USA-Chiny, zmieniać będzie się geopolityka i geoekonomia.
  • Zaostrzy się konfrontacja między dążeniami do demokracji i autorytaryzmu, przekształcać się będzie synergia rynku i państwa.
  • Szczególnie niebezpieczne będzie obracanie się w ramach alternatywy dwu stron tej samej fałszywej monety: neoliberalny kapitalizm versus kapitalizm populistyczny.

Szanse na lepszą przyszłość stwarzać może sukcesywne przechodzenie do nowego pragmatyzmu. To strategia umiaru w gospodarowaniu oraz potrójnie – ekonomicznie, społecznie i ekologicznie – zrównoważonego rozwoju opierająca się na zarysie nowatorskiej, nieortodoksyjnej i holistycznej teorii ekonomii.

Pandemia to także pokoleniowe wyzwanie dla nauk społecznych, nie tylko dla ekonomii, stare myślenie bowiem niejednokrotnie okaże się nieprzydatne do analiz i wyjaśnień nowych sytuacji.

 

 

 

Prof. Grzegorz W. Kołodko jest profesorem zwyczajnym nauk ekonomicznych i wykładowcą akademickim, jednym z głównych architektów polskich reform gospodarczych.

W interdyscyplinarnych pracach naukowych zajmuje się polityką rozwoju, długofalowymi zmianami systemowymi oraz teoretycznymi i praktycznymi problemami globalizacji i transformacji posocjalistycznej. Autor koincydencji teorii rozwoju.

Wykładał na czołowych amerykańskich uniwersytetach: Yale, UCLA i Rochester, New York. Angażowany jako ekspert organizacji międzynarodowych, m. in. ONZ, Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Doktor Honoris Causa zagranicznych uniwersytetów.

W 1989 roku uczestniczył w historycznych obradach Okrągłego Stołu, a w latach 1989-91 był członkiem Rady Ekonomicznej Rady Ministrów. Jako wicepremier i minister finansów w latach 1994-97, dzięki głębokim reformom systemowym i nieortodoksyjnej polityce rozwoju, doprowadził Polskę do rekordowego tempa wzrostu w Europie oraz do członkostwa w OECD. Pełniąc to stanowisko powtórnie w latach 2002-03 ponownie wprowadził gospodarkę na ścieżkę szybkiego wzrostu i odegrał ważną rolę w integracji Polski z Unią Europejską. W sumie w czasie, gdy kierował polską gospodarką, PKB na mieszkańca wzrósł o jedną trzecią. Za zasługi dla kraju odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

26. sierpnia wystąpi jako keynote speaker podczas Dialogu Liderów 2020 – seminarium Langas Group poświęconego strategii firm w okresie kryzysu.

 

Co należy wiedzieć o Incoterms?

Incoterms, czyli International Commercial Terms, to zbiór międzynarodowych zasad regulujących warunki handlu na świecie. Zostały one opublikowane w 1936 roku, od tamtego czasu wielokrotnie je aktualizowano.

Obowiązująca dzisiaj wersja to Incoterms 2010. Stosowanie tych warunków znacznie ułatwia zawieranie transakcji pomiędzy sprzedającym a kupującym. Reguły Incoterms dokładnie określają sposób podziału czynności, kosztów i ryzyka pomiędzy stronami. 

Lista najważniejszych reguł Incoterms 2010

Reguły incoterms są wykorzystywane do ustalania podziału kosztów. Określają one dokładnie moment przesunięcia odpowiedzialności za towary (wraz z ryzykiem jego utraty czy uszkodzenia). Ta kwestia jest o tyle istotna, co problematyczna. Zasady podzielone są na 4 grupy: E,F,C,D – im dalej od początku alfabetu, tym większa odpowiedzialność sprzedającego.

  1. EXW (“ex works”) zasada ta reguluje odpowiedzialność za koszty i ryzyko powstające podczas wysyłki towaru. Jest ona najkorzystniejsza dla sprzedającego, ponieważ zdejmuje z niego niemal w całość obowiązków. Musi on jedynie zapewnić dostęp do towaru. Wszystkie czynności, które należy wykonać później, są już obowiązkiem kupującego (łącznie z załadunkiem towaru). Zdarzają się odstępstwa od tej reguły, ale  jest to jedynie przejaw dobrej woli sprzedającego. Wszystkie wydatki i całe ryzyko związane z towarem ponosi tylko do momentu oddania go do dyspozycji kupującego, co dzieje się na terenie jego przedsiębiorstwa lub w innym ściśle określonym miejscu.
  2. DAP -(“Delivered at place”) ta reguła przenosi obowiązek pokrycia kosztów transportu (a także wszelkie zagrożenia z nim związane takie jak choćby uszkodzenie towaru lub jego kradzież) na sprzedawcę. Dostarczenie uznawane jest za dokonane, gdy towar znajduje się w umówionym miejscu i wymaga jedynie rozładunku.
  3. DDP (“Delivered duty paid”) –  zasada określa odpowiedzialność za cały proces transportu, rozładunku i opłat celnych. W myśl tej reguły Incoterms spoczywa ona na sprzedającym.
  4. DAT (“Delivered at terminal”) – Towar musi być dostarczony do ustalonego punktu, jednak sprzedający nie pokrywa kosztów odpraw celnej. Odpowiedzialność przechodzi na kupującego dopiero w momencie rozładowywania.
  5. FCA (“Free carrier”) – sprzedający ponosi koszt transportu, załadunku, ubezpieczenia, ale jedynie do chwili przekazania ich przewoźnikowi, którego określa kupujący.
  6. FAS (“Free alongside Ship”) – zasada dotycząca jedynie transportu morskiego. Sprzedający jest zobowiązany do poniesienia kosztów transportu do momentu dostarczenia towarów do burty statku znajdującego się w ustalonym porcie. Sprzedający nie musi załadować tego towaru na pokład statku oraz nie zajmuje się odprawą.
  7. FOB (“Free on board”) – kolejna z zasad regulująca jedynie transport morski. Tym razem sprzedający aż do momentu załadowania towaru na pokład. W jego gestii leży także odprawa eksportowa.
  8. CRF (“Cost and Freight”) – Koszt ubezpieczenia towarów, aż do chwili załadowania na statek ustalonego przewoźnika  jest ponoszony przez sprzedającego.
  9. CIF (“Cost, Insurance and Freight”) – w myśl tej zasady towary są uznawane za dostarczone, gdy mijają nadburcie statku w porcie załadowania (od tego punktu, ryzykiem i kosztami obciążany jest kupujący).
  10. CPT (“Carriage paid to”) – ta reguła incoterms powiązana jest z kosztami przewoźnego. Sprzedający ma obowiązek dostarczyć towar przewoźnikowi. Wtedy odpowiedzialność za towar przechodzi na kupującego.
  11. CIP (“Carriage and insurance paid to”) – reguła niemal identyczna z CPT, jednak nie obejmuje kosztu ubezpieczenia za uszkodzenia czy stratę.

Zmiany dotyczące reguł Incoterms

Wyjątkowo trudne może okazać się samodzielne zrozumienie tak skomplikowanych zasad, jakimi są reguły Incoterms. Szkolenie z tego zakresu zdecydowanie to ułatwi. Nauka pod okiem specjalisty w tej dyscyplinie będzie znacznie bardziej efektywna, a poza tym gwarantuje właściwą interpretację przepisów. Skorzystanie z profesjonalnej pomocy wydaje się dobrym pomysłem zwłaszcza teraz. Obecnie prowadzone są prace nad uaktualnieniem wersji Incoterms z roku 2010. Prawdopodobnie ich dokładny kształt zostanie przedstawiony pod koniec roku 2019 (a obowiązywać zaczną na początku 2020 r). Poznanie tych zmian może być kluczowe do tego, by jak najbardziej zminimalizować ryzyko strat i dostosować reguł do konkretnych relacji z kontrahentami. Zmiany pomiędzy obowiązującą wersją, a jej aktualizacją  mogą być dość znaczące.

Szkolenie z Incoterms pozwoli się na nie przygotować i optymalnie dobrać reguły (wraz z uwzględnieniem prawdopodobnych zmian) do wykonywanych transakcji. Wszelkie niejasności związane ze stosowaniem warunków Incoterms najlepiej wyjaśnić podczas warsztatów, uzyskując pewność, że zostały zinterpretowane właściwie. Udział w szkoleniu z Incoterms będzie najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich przedsiębiorców, których działalność wymaga wiedzy na temat regulacji w handlu zagranicznym.

Audyt 5s – na czym to polega?

Główne założenie jakie zakłada metoda 5s to podniesienie bezpieczeństwa na stanowiskach pracy.

Opiera się na koncepcji, która wynika z przekonania, że porządek, czystość oraz dobra organizacja pracy mają ogromny wpływ na stabilność i efektywność działań. To jedno z podstawowych narzędzi lean management, które zakłada wyeliminowanie marnotrawstwa.

W skrócie system 5s to przede wszystkim zmiana kultury pracy nastawiona na naukę dyscypliny niezbędnej do utrzymania standardów pracy przez wszystkich pracowników. Znajomość tej metody jest niezbędną kompetencją, którą powinny posiadać przede wszystkim menedżerowie ds. lean management, pracownicy działu zarządzania jakością, pełnomocnicy ds. SZJ oraz osoby nadzorujące wdrożenie 5s w przedsiębiorstwie. Metoda 5s jest stosowana zarówno w środowisku produkcyjnym jak i w organizacjach usługowych i ułatwia wdrażanie kolejnych narzędzi szczupłego zarządzania.

Audyt generalny – wprowadzenie systemu 5s

Wprowadzenie systemu 5s w firmie to długi proces, w czasie którego tworzą się pierwsze standardy, których celem jest ułatwienie pracy i komunikacji w zespole. Aby działania optymalizacyjne nie były jednorazowe i krótkotrwałe warto przeprowadzić audyt wewnętrzny.

Metoda 5s powinna opierać się na idei KAIZEN czyli nie mieć końca. Ocena różnych aspektów i mocnych stron przedsiębiorstwa może pomóc wskazać wszystkie elementy, które działają poprawnie oraz te, które posiadają potencjał jednak trzeba je udoskonalić. Zaczynając audyt należy przede wszystkim opracować formularz audytowy, dzięki któremu będziemy mogli stale monitorować na jakim etapie rozwoju znajduje się system 5s w naszej firmie.

Managerowie odpowiedzialni za wprowadzenie i weryfikację standardów jakościowych powinni znać charakterystyczne cechy audytu 5s oraz skuteczne metody i techniki przeprowadzania go. Dzięki temu, będą mogli na bieżąco motywować pracowników ze swoich obszarów do nieustannych zmian, które w przyszłości przełożą się na sukces firmy.

Szkolenie – Audytor wewnętrzny systemu 5s

Audytor wewnętrzny, który będzie profesjonalnie przygotowany do wdrożenia i nadzorowania metody 5s w przedsiębiorstwie pozytywnie wpłynie na zaangażowanie innych pracowników oraz będzie pomagał w udoskonalaniu organizacji, co przełoży się na wymierne korzyści finansowe.

Zapraszamy na nasz jednodniowy warsztat, który zakończy się uzyskaniem Certyfikatu Audytora Wewnętrznego Systemu 5s przez uczestników. Audyt wewnętrzny 5s to skuteczny sposób na poprawę standardów oraz opadające zaangażowanie naszych pracowników. Warto rozwijać potencjał firmy w taki sposób, aby dobre zarządzanie zarówno w środowisku biurowym jak i produkcyjnym wpływało na coraz lepsze wyniki firmy.